Nowoczesność, wydajność, wytrzymałość, nierzadko też wielkość – oto pojęcia, które z pewnością w świecie technologii użytkowych są bardzo istotne. Istotne, ale nie jedyne. Współczesne urządzenia przestają jedynie „funkcjonować” – zaczynają też „wyglądać”, na co coraz częściej zwracają uwagę klienci. Żeby wszystko było jasne – tak, mowa o wszystkich urządzeniach, również fiskalnych.
Czasem wydaje nam się, że na pewne rzeczy nie zwracamy uwagi. Zdarza się jednak, że w takich sytuacjach raczej nie zwracamy uwagi na zmiany, które następują, oraz na to, jak my – konsumenci – poddajemy się im. Tak właśnie jest z estetyzacją technologii użytkowych, będącej dziś regułą praktycznie powszechną. Dowodzą tego producenci urządzeń fiskalnych, którzy, podążając za panującymi trendami, starają się uatrakcyjnić tworzone modele – nie tylko pod względem zastosowanych rozwiązań, ale i samego wyglądu. Dlaczego kwestia ta potrafi być tak ważna?
Design jako kolejna broń w walce o klienta
Prawda jest taka, że w dobie globalizacji i środków masowego przekazu, wszechobecnych reklam i ogólnego szumu informacyjnego – coraz trudniej się wyróżnić. A jeszcze trudniej wyróżnić się tak, by zdobyć serca konsumentów.
Prawdą jest również to, że atrakcyjność dzisiejszych technologii użytkowych zazwyczaj nie kończy się na dostępnych funkcjach lub popularnym znaku towarowym. Jeśli mamy przed sobą 2 urządzenia o podobnych parametrach i możliwościach oraz wybór – prawdopodobnie sięgniemy po ten model, który się nam po prostu bardziej podoba.
Dlaczego? Bo staje się on nam jeszcze bliższy – jeszcze bardziej identyfikujemy się z produktem. Nie mówiąc już o tym, że wygląd danego urządzenia może pełnić rolę dekoracyjną albo – tak jak w przypadku technologii sprzedaży – stanowić o prestiżu naszej firmy.
Estetyka urządzeń fiskalnych – co mówi o naszej działalności?
Załóżmy, że mamy taką sytuację: duże, obskurne i rzężące kasy fiskalne odeszły w niepamięć. Przedsiębiorcy nie przeszkadza to jednak w korzystaniu z urządzenia, które – mówiąc delikatnie – swoim wyglądem „przywołuje dawne czasy”. Skoro prawidłowo funkcjonuje, spełnia swoje zadania, a jej możliwości w zupełności podatnikowi wystarczają?
Ale my nie jesteśmy tym przedsiębiorcą – jesteśmy jego klientami. Czy sprzedawca, którego narzędzia pracy budzą estetyczne wątpliwości, a temu nieszczęsnemu urokowi ulega również stanowisko pracy lub nawet całe wnętrze punktu handlowego – czy ten przedsiębiorca budzi nasze zaufanie? Czy nie przeniesiemy się do innego sklepu, pozostawiającego w nas tylko pozytywne wrażenia?
Jak się okazuje, wiele zależy od emocji i umiejętności wpływania na nie. Oraz informacji. Dla klienta wszystko, co związane z daną firmą, może pełnić rolę konkretnej informacji. Elegancka, zadbana kasa fiskalna, o nowoczesnym, oryginalnym wzornictwie, to po prostu jeden z wielu komunikatów, docierających do nabywcy. Co stanowi jego treść? Renoma marki, wysoka jakość świadczonych usług, szacunek wobec klienta. Dodatkowo, jeśli urządzenie wykorzystuje „barwy firmowe”, może się okazać kolejnym narzędziem promocji biznesu.
Innova Presto i Posnet Revo – gdy design staje się dodatkowym atutem
Obecnie na polskim rynku fiskalnym istnieje wiele kas fiskalnych, które charakteryzują się atrakcyjnym wyglądem. Warto jednak mówić o tej kwestii w oparciu o konkretne przykłady. W tym wypadku wybrałem 2 modele różnych producentów, a są to: Innova Presto i Posnet Revo. Każda z tych kas, według mnie, znakomicie wykorzystuje potencjał interesującego wyglądu technologii sprzedaży – choć obie robią to na swój odmienny sposób.
Innova Presto to urządzenie o niedużych wymiarach i lekkiej, ergonomicznej konstrukcji. Dzięki temu znakomicie nadaje się zarówno do sprzedaży stacjonarnej, jak i handlu mobilnego. I w obydwu tych sytuacjach doskonale się prezentuje. Obudowa Presto składa się z dobrej jakości materiałów, zaś całą konstrukcję charakteryzuje precyzja wykonania oraz dbałość o detale. Nowoczesna i oryginalna sylwetka kasy opiera się na geometrycznych, prostopadłościennych kształtach i ścięciach. Niemniej, wszystkie krawędzie obudowy są dokładnie wykończone, a ich forma często nadaje charakter całości obudowy.

Estetycznymi akcentami z pewnością są podświetlane na niebiesko, przejrzyste wyświetlacze oraz płaska, sylikonowa klawiatura. Mimo nowoczesnej, „kanciastej” konstrukcji, cała obudowa utrzymana jest w kolorze eleganckiej czerni, dzięki czemu Presto pasuje do różnego rodzaju wnętrz. Siła wyglądu tej kasy fiskalnej polega również na wizualnej spójności z pozostałymi modelami marki Presto. Dzięki temu urządzenie z jednej strony ma wyjątkowy design, z drugiej zaś – wpisuje się w ogólny i nie do podrobienia design technologii tego producenta, co potwierdza brak przypadkowości w tej materii, przykładanie dużej wagi do estetyki narzędzi, z których na co dzień korzystamy podczas obsługi klientów.
Tymczasem Posnet Revo to kasa przeznaczona do pracy stacjonarnej. Pojawieniu się tego modelu towarzyszyło sporo zainteresowania, a to ze względu na kilka zaproponowanych innowacji. Takie rozwiązania, jak współpraca ze zintegrowaną szalką ważącą (sterowaną przy użyciu klawiatury kasy) czy mechanizm drukujący, wystawiający paragony w kierunku klienta, pokazały, że technologie sprzedaży wciąż potrafią zaskakiwać swoich użytkowników. Jedna z tych innowacji dotyczyła również wizualnej strony modelu marki Posnet.

Solidna, a zarazem starannie wykonana konstrukcja Revo także do banalnych z pewnością nie zależy. Interesujący, „ukośnie ścięty” kształt sylwetki robi wrażenie, zwłaszcza w połączeniu z ciekawym układem kolorów i estetycznymi, podświetlanymi na biało ekranami. Ale to nie wszystko. Zazwyczaj kasy fiskalne – jeśli w ogóle oferowały taką możliwość – występowały w 2, 3 wersjach kolorystycznych. Tymczasem w przypadku tego jednego modelu Revo istnieje aż 6 wariantów: elegancki fiolet, śnieżna biel, słoneczny żółty, błękit oceanu, ognista czerwień i limonkowa zieleń. Każde z tych zestawień barw cieszy oko, przykuwa uwagę, zaś wszystkie pozwalają precyzyjnie dostosować urządzenie do własnych preferencji, stanowiska pracy bądź wystroju wnętrza firmy.
Rozwiązania te nie wzięły się znikąd. Nie są też przypadkami odosobnionymi. Coś musi być na rzeczy, skoro nawet w technologiach sprzedaży rola designu coraz bardziej zyskuje na znaczeniu. A Wy? Co byście ostatecznie wybrali?

ja bym wybrał Barabasza