Z punktu widzenia prawa, głównymi obowiązkami przedsiębiorcy korzystającego z urządzenia fiskalnego jest poprawne rejestrowanie transakcji i wydawanie klientom wystawionych paragonów. Ale to nie jedyne wymogi, jakim musi on sprostać. Do jego zadań należy też odpowiednie sporządzanie (chociażby w postaci raportów dobowych i miesięcznych) lub przechowywanie dokumentacji – np. kopii paragonów lub książki serwisowej. Dziś powiemy kilka słów o ostatnim z wymienionych przykładów.
Czym tak naprawdę jest książka serwisowa?
Prawda jest taka, że czy zdecydujemy się na zakup kasy, czy też drukarki fiskalnej, wraz z nabytym modelem otrzymamy książkę serwisową. I bynajmniej nie jest to „nieważna broszurka”, jak moglibyśmy pomyśleć w przypadku innego typu technologii. To coś w rodzaju dowodu osobistego i pamiętnika urządzenia w jednym. W dodatku, restrykcyjnie traktowanego przez prawo. A co zawiera książka serwisowa? Przede wszystkim podstawowe wiadomości o zakupionym urządzeniu, takie jak nazwa, model, numer fabryczny i unikatowy, czy też informacje o producencie oraz firmie odpowiedzialnej za fiskalizację (a więc zazwyczaj także i serwis). Ponadto, w dokumencie znajdują się też dane uprawnionych serwisantów: głównego i rezerwowego.
No dobrze, a czemu pojawiło się porównanie do pamiętnika? Ponieważ dokument ten jest stale uzupełniany przez wspomnianych serwisantów. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami, w nim powinny znaleźć się adnotacje, związane ze wszelkimi dokonanymi interwencjami, naprawami, konserwacjami i przeglądami technicznymi. A to dlatego, że książka serwisowa, w świetle prawa, stanowi ważną część ogólnej dokumentacji, potwierdzającej prawidłowość ewidencji obrotu (i to, że, w przypadku jakichkolwiek błędów lub komplikacji, samo urządzenie fiskalne funkcjonuje poprawnie).
Jak należy obchodzić się z książką serwisową?
Wiemy już, że jest to ważny dokument, którego forma i przeznaczenie są uregulowane prawnie. Trzeba teraz więc poruszyć kolejne kwestie. Czyli to, jak książka serwisowa „funkcjonuje” oraz jak powinniśmy o nią zadbać (bo to, że trzeba, w kontekście powyższego akapitu jest oczywiste). Wedle przepisów, dokument ten musi stale znajdować się w miejscu instalacji (a więc, zazwyczaj i pracy) urządzenia rejestrującego, którego dotyczy. Przedsiębiorca ma bowiem obowiązek okazać go na prośbę uprawnionego serwisanta lub przedstawiciela organów skarbowych – np. podczas niezapowiedzianej kontroli. Brak dokumentu jest zaś traktowany jako wykroczenie i, w zależności od sytuacji, może prowadzić do różnych, nieprzyjemnych konsekwencji: m.in. podważenia prawidłowości prowadzonej ewidencji, cofnięcia ulgi za zakup pierwszego urządzenia fiskalnego lub odmowy ze strony serwisu w kwestii dalszych konserwacji i napraw technologii.
Jednak co zrobić, jeśli na skutek nieszczęśliwego zdarzenia książka serwisowa została zgubiona lub uległa zniszczeniu? Wtedy podatnik, z racji powagi sytuacji łamiącej przepisy, powinien niezwłocznie poinformować o tym fakcie Urząd Skarbowy, a w dalszej kolejności – jak najszybciej zwrócić się do producenta danego urządzenia fiskalnego z pisemną prośbą o wydanie duplikatu utraconej książki serwisowej. Zalecamy jednak, by po prostu odpowiednio zadbać o ten dokument, gdyż to zdecydowanie prostsze, nie zabiera czasu ani nie dostarcza niepotrzebnych kłopotów oraz nerwów.

I w zasadzie ostatnie zdanie tekstu wyczerpuje temat 😉 trochę uwagi a problemów i formalności z duplikatem po prostu nie będzie 😉